Często słyszymy, że „sport to zdrowie”. Jednak gdy przekraczamy pewien próg metrykalny, w głowie pojawiają się wątpliwości: „Czy moje kolana to wytrzymają?”, „A co, jeśli przesadzę?”. Prawda jest taka, że nigdy nie jest za późno na start, a brak ruchu jest dla nas znacznie groźniejszy niż umiarkowany wysiłek. Kluczem jest jednak słowo: umiarkowany.
Oto krótki przewodnik, jak zaprzyjaźnić się z aktywnością fizyczną na nowo.
Zanim wyjmiesz z szafy dresy, udaj się do swojego lekarza rodzinnego. To nie jest oznaka słabości, lecz profesjonalne podejście do tematu. Krótkie badanie EKG, kontrola ciśnienia i rozmowa o stanie stawów pozwolą Ci dobrać dyscyplinę, która będzie Ci służyć, a nie szkodzić.
W sporcie dla seniorów nie chodzi o bicie rekordów, ale o komfort. Jeśli podczas ćwiczeń poczujesz kłucie w boku, zawroty głowy lub silny ból stawów – przerwij. „Dobra” zmęczenie to takie, po którym czujesz przyjemne ciepło w mięśniach, a nie takie, które uniemożliwia Ci wstanie z fotela następnego dnia.
Możesz ćwiczyć w starym podkoszulku, ale nie oszczędzaj na obuwiu. Dobre buty z amortyzacją to podstawa bezpieczeństwa. Chronią Twoje stawy skokowe i kolana przed wstrząsami, zwłaszcza jeśli wybierasz spacery po twardej nawierzchni.
Trudno wyjść z domu, gdy za oknem szaro? Umów się z sąsiadką lub kolegą. Element społeczny aktywności jest niemal tak samo ważny jak ten fizyczny. Wspólny marsz z kijami to idealna okazja do nadrobienia towarzyskich zaległości.
Pamiętaj: Regularność bije intensywność na głowę. Lepiej spacerować 15 minut każdego dnia, niż raz w tygodniu „katować się” przez dwie godziny.